środa, 29 sierpnia 2007

Co nam prezentuje Żeberko?

Dziś będzie bardzo polytycznie i długo, chociaż tego nie chciałem. Z tego też względu ostrzegam, że jeśli ktoś nie lubi naszej polytyky, może nie mieć chęci na czytanie tego wpisu. No ale cóż, moją misją jest szerzenie prawdy w okopach ciemnogrodu. I nie jest to kolejny celowo marny dowcip, tylko prawda - bo żyjemy w Ciemnogrodzie!

To zaiste wielkie odkrycie może niektórych zbulwersować, ale to nie moja sprawa, czy ktoś będzie się zabijał bo istnieją tacy ludzie jak ja. Sam przecież nie jestem ideałem (typowy nałogowiec a'la WoW, co zresztą może niektórzy wiedzą), ale na pewno nie jestem takim idiotą jak elektorat PiSu. Nasza raczkująca demokracja w porównaniu z Niemcami i Francją jest jak "cywilizacja" Celtów w porównaniu z Rzymianami czy Kartaginą. Moim zdaniem jest to niezwykle trafne porównanie. Tak więc należy zdać sobie sprawę, że nasza demokracja długo jeszcze nie będzie taka, jak zachodnie - bo u nas jest tylko od groma populistów i im podobnych.

Przejdźmy więc do Ziobry i do tego, jak zachowują się ostatnio polscy politycy. Jestem wręcz zdziwiony że jeszcze nie skomentowałem tego tutaj - bo to przecież gorący temat jest (:D), ale cóż - nadrobić tę wielką stratę trzeba. Tak więc chciałbym ogólnie omówić to, w jaki sposób zachowuje się Ziobro.

Tak więc, Zbigniew Ziobro to Minister Sprawiedliwości, kto tego nie wie (z wyjątkiem małych dzieci, bo to przecież jest normalne że one nie zdążyły się jeszcze w to bagno wciągnąć - i chwała Ewolucji, bo ja porządnym ateistą jestem przeż no, nie?) ten pojeb, ale dobrze, lećmy dalej. Tak więc ja uważam Ziobrę za osobę młodą i jeszcze niezbyt doświadczoną w świecie polskiej polytyky, natomiast posiadającą "prawie" dobre pomysły...

No właśnie, prawie. A jak wszyscy wiemy z reklamy Żywca, "prawie" robi wielką różnicę, tak więc doskonale widzimy teraz że Ziobro nie był dobrą osobą na to stanowisko. Był nierozgarnięty i bardzo emocjonalny, co go osłabiało (wiem że mówię jak z kiepskiego filmu o ninja, ale to prawda). Z drugiej strony był niezłym materiałem na przyłączenie do tego całego Gosiewa, ale Kaczuszki zamiast kontrolować jego posunięcia dały mu wolną rękę. I mamy co mamy.

...przy czym resztę dopiszę do tego jutro, bo zmęczony jestem i kiedyś muszę spać.

0 komentarze: