sobota, 16 lutego 2008

Wyjaśnienie: ver. 5 i mozaika

Primo: w grze ver 5 chodzi o to, żeby na klawiaturze naciskać przyciski jakie są na klockach (wtedy kloc znika). Przegrywamy, kiedy kloce wypełnią cały ekran.

Secundo: w mozaice (na samym dole) mamy rozpikselowany obraz, który stopniowo się rozmazuje. Nie jestem pewien, ale podejrzewam, że to "Płacząca kobieta" Picassa (na blogapartmentsach wszystko jest po japońsku i nie mogłem stamtąd wyczytać :P):

Jak myślicie? :)

czwartek, 27 grudnia 2007

Przeprowadzam się

Oto nowy blog. Enjoy.

poniedziałek, 24 grudnia 2007

Tym razem coś zupełnie innego

Przysięgam - to moja praca ;) jako skromny autor podpisałem się w rogu.
Możecie oceniać w komentarzach :)

sobota, 22 grudnia 2007

Idą święta

Wesołych Świąt, blablabla, eee... a tak, niech wam Mikołaj... ee, przepraszam, a tak... no więc, nieh wam Mikołaj przyniesie prezenty pod... tę, no... choinkę?, i sutego stołu, yyy... co ja to miałem... aa, i nie ma lepszego prezentu niż krem na zmarszczki na cerę tłustą, jak również suchą firmy Vichy Laboratories®, który możesz kupić ukochanej osobie na Święta za jedyne 39,99 zł z VAT.

sobota, 15 grudnia 2007

Biblia dla każdego

Toto co prawda nie znalazło się w ofercie Tesco, ale jest dziełem słowackiej grupy artystycznej "David". Daje do myślenia.

A ja byłem na pogrzebie

Ha. Wszyscy wiedzą, jak ja nienawidzę religijno-rodzinnych uroczystości. Konkretnie był to pogrzeb mojego eśpe Wujka Andrzeja. Oczywiście, że jestem ateistą, ale pewna część mojej rodzinki to zapuszkowane konserwy, tak że nie miałem wyboru i musiałem wytrzymać około godzinną nudę na pogrzebie, coby mnie torebką nie zaczęły bić. A księża w naszym kochanym Poznaniu, który nieh rzyie, lubią odprawiać msze dłuższe od Wojny i Pokoju, więc omal bym nie zasnął. Wszyscy doskonale przecież wiedzą jak bardzo nie jestem cierpliwy. Pół biedy, że nie musiałem być na "skromnym poczęstunku", czyli, popularniej, stypie. Teksty lecące z ust moich krewnych ("jak się masz?" 20x, "jak tam?" 15x, "jak leci?"15x, "wszystko dobrze?" 60x) połączona z naiwną pobożnością wywołuje we mnie wrażenie, jakie pewnie miałby Augustyn St. Clare, wiedząc, jak się odbywa jego pogrzeb (kto czytał Chatę Wuja Toma, ten wie, o co chodzi).

Coś widzę, że pisanie o religii jest popularne. Ja też od dawna miałem pomysły na poświęcenie notki religii. No więc, religia - to inaczej wiara, bardzo zresztą w Polsce popularna. Ale czy słusznie? Zastanówmy się. Chrześcijaństwo powstało, aby dać ludzkości odpowiedź na trudne kwestie. Mówi się że "nawet najabsurdalniejsza hipoteza, jeśli wyjaśnia wiele rzeczy, musi być przyjęta". Obawiam się jednak, że jest to nieprawda; gdyby tak było, do tej pory wierzylibyśmy w samorództwo (!), bo przecież ono wyjaśnia powstawanie pleśni na odkrytym mięsie.

Różne zjawiska, które kiedyś tłumaczyło nauczanie Kościoła, teraz tłumaczy wiarygodna nauka. Zastanówmy się; główne filary tej wiary były tworzone 1900 lat temu, więc dlaczego niby mają być prawdziwe!? Przecież wtedy ludzie nie mieli tak zaawansowanej nauki i potrzebowali wyjaśnienia, w jaki sposób powstają zjawiska przyrodnicze, dlaczego pada deszcz, jest dzień i noc, świeci słońce itp. To, że "to wszystko stworzył Bóg" to idealne wytłumaczenie. Jednak mi to nie wystarcza; nie jestem aż tak naiwny. A skoro nie mam do tego przekonania, to dlaczego "bo tak wypada" mam się nudzić niemiłosiernie w kościele? Bo ktoś mnie zbeszta?

Chyba tylko dlatego byłem na tym pogrzebie.

piątek, 14 grudnia 2007

Postawię pytanie...

Czy twoja odpowiedź na to pytanie, które właśnie zadaję, będzie prawdą czy kłamstwem?

Spróbuj skłamać :) na to pytanie nie ma ani poprawnej odpowiedzi, ani kłamstwa. To wynika z samej definicji prawdy. Wymyśliłem to pytanie sam, bo szukałem jakiegoś pytania na które nie da się skłamać. Tak więc, zostawiam je do filozoficznego przeanalizowania :)